18.04.2023
/

Piotr Zamroch

Partner, Radca prawny

Przedsiębiorstwa skomunalizowane też mogą powołać się na dobrą wiarę

Na pewno znany jest Wam problem urządzeń wybudowanych na nieruchomościach Skarbu Państwa przed uwłaszczeniem przedsiębiorstw państwowych. Pisałem o nim wielokrotnie w blogu, ostatnio w kontekście uchwały Sądu Najwyższego wydanej w sprawie III CZP 81/18.

Sąd Najwyższy przesądził w tym orzeczeniu, iż w stosunku do nieruchomości Skarbu Państwa, posiadanie uwłaszczonych na sieciach przedsiębiorstw państwowych rozpoczynało się w dobrej wierze. W takich sprawach mechanizm był jasny – Państwo rozdzielało swój majątek celem kontynuowania działalności publicznej przez poszczególne podmioty, już w pełni samodzielnie i na własny rachunek, zatem musiało dać im możliwość dalszego korzystania ze swoich nieruchomości.

Ten model jednak w części przypadków, dotyczących przedsiębiorstw o lokalnym zasięgu działania (w szczególności przedsiębiorstwa ciepłownicze i wodociągowo-kanalizacyjne) przedstawiał się nieco odmiennie. W wielu bowiem miastach nastąpiła jednoczesna komunalizacja gruntów, stanowiących dotąd własność Skarbu Państwa, oraz sieci zarządzanych przez przedsiębiorstwa państwowe.

W dacie wejścia w życie ustawy komunalizacyjnej tj. 27 maja 1990 r. w jednym ręku znalazły się urządzenia przesyłowe oraz nieruchomości, przez które przebiegały. Z powyższym związany jest skutek w postaci braku możliwości biegu terminu zasiedzenia służebności gruntowej, wszak nie można jej posiadać na własnej nieruchomości.

W powyższym zakresie nie będzie miało decydującego znaczenia, czy gmina wykonywała bezpośrednio zaopatrzenie w ciepło lub wodę przez zakład budżetowy, czy też działalność taką wykonywało przedsiębiorstwo komunalne, posiadające osobowość prawną – posiadanie nie mogło biec przeciwko właścicielowi urządzeń, który oddał je do korzystania pod tytułem darmym albo odpłatnym innemu podmiotowi.

W pewnym jednak momencie taki stan ulegał przerwaniu, na skutek rozdzielenia praw do nieruchomości i praw do urządzeń przesyłowych – to ostatnie z reguły było wnoszone aportem do spółki prawa handlowego, zwykle również ze 100% udziałem gminy. Od tego dnia możliwe było posiadanie służebności na nieruchomości gminnej.

Pytanie, w jakiej wierze była spółka w chwili rozpoczęcia posiadania służebności na nieruchomości gminy?

W mojej ocenie jest to posiadanie w dobrej wierze, co uzasadnione jest m.in. analogią do sytuacji, opisanej w uchwale III CZP 81/18, w której następowało przekazanie części majątku Państwa przedsiębiorstwu państwowemu celem kontynuowania działalności przesyłowej albo dystrybucyjnej.

Gmina również wyposażała w niezbędny majątek spółkę gminną, której powierzała wykonywanie zadań publicznych związanych np. z dostawą ciepła. Z uwagi na brak wówczas świadomości, iż należy odrębnie, wyraźnie uregulować prawo utworzonej spółki do korzystania z nieruchomości gminnych, ten problem nie doczekał się wyraźnych zapisów w umowie. Nie może być jednak wątpliwości, iż gmina w pełni zgadzała się na dalsze korzystanie z jej nieruchomości przez podmiot, któremu przekazała niezbędny majątek i nakazała świadczyć usługi określonego rodzaju dla społeczności.

Ten kierunek wykładni wydaje się przeważać w sporach przedsiębiorców przesyłowych z gminami, przynajmniej w północnej i północno-zachodniej Polsce, co mogę potwierdzić empirycznie. Doradzałem jednemu z przedsiębiorców ciepłowniczych w sporze ze spółdzielnią mieszkaniową, podnosząc właśnie kwestię dobrej wiary w dacie wniesienia urządzeń przesyłowych aportem. Sąd okręgowy podzielił to stanowisko i stwierdził zasiedzenie służebności przesyłu w dobrej wierze.

Ten kierunek wykładni oznacza dla przedsiębiorstw państwowych podlegających komunalizacji, iż w sporach z gminami (których wcale nie brakuje) nie stoją na straconej pozycji w odniesieniu do urządzeń istniejących na nieruchomościach gminnych przed przekazaniem ich własności spółce. Z reguły od tego momentu minęło już 20 lat, zatem nabycie służebności przesyłu przez zasiedzenie jest wysoce prawdopodobne.

Piotr Zamroch

Partner, Radca prawny

Specjalizuję się w prawie energetycznym oraz prawnych i ekonomicznych aspektach inwestycji przesyłowych. Doradzam wytwórcom energii oraz operatorom sieci we wszystkich branżach energetyki i w sektorze wodociągowo-kanalizacyjnym. Analizuję problemy prawne wieloaspektowo, dzięki czemu moja wiedza i doświadczenie są wykorzystywane do budowania strategii postępowania i wewnętrznych procedur w spółkach przesyłowych. W ten sposób pomagam oszczędzać czas i pieniądze moim Klientom.

W czym pomagamy?

Pomagamy przedsiębiorcom przesyłowym w kompleksowym zabezpieczeniu praw do nieruchomości – od budowy strategii i procedur po negocjacje oraz spory dotyczące odszkodowań i wynagrodzeń. Wspieramy inwestycje liniowe na każdym etapie, minimalizując ryzyka prawne i zapewniając sprawną realizację projektów. Reprezentujemy Klientów w negocjacjach i postępowaniach, dbając o ich interesy wobec właścicieli nieruchomości oraz zarządców dróg.

Jak wygląda współpraca z nami?

Projekt rozpoczynamy od analizy sytuacji oraz opracowania strategii działania, która minimalizuje ryzyka prawne i organizacyjne. Na każdym etapie jesteśmy zaangażowani i dostępni.  Dbamy o sprawną komunikację, transparentność działań oraz skuteczność w realizacji powierzonych nam zadań.

Dlaczego warto z nami pracować?

Łączymy specjalistyczną wiedzę z doświadczeniem w obsłudze inwestycji liniowych i spraw związanych z urządzeniami przesyłowymi. Nasze podejście opiera się na skutecznych strategiach minimalizujących ryzyko oraz elastycznych rozwiązaniach dostosowanych do potrzeb Klienta. Działamy kompleksowo – od doradztwa i negocjacji po reprezentację w sporach, zapewniając efektywność na każdym etapie współpracy.